czwartek, 16 maja 2013

Rolety rzymskie hand-made

Jak w tytule - uszyłam sobie rolety rzymskie :)

Pokazywałam je już wcześniej, ale dopiero teraz zostały wyposażone w cały niezbędny osprzęt (kółeczka, szprosy, sznurki itp.) i mogłam zainstalować je w oknach. Troszkę to trwało, bo część rzeczy zamawiałam przez internet, ale w końcu są i gotowe rolety cieszą moje oczy. Wyszły dokładnie tak jak je sobie wymyśliłam.


Metodę szycia opracowałam sobie już jakiś czas temu, na bardzo małym, dwuskrzydłowym oknie w pokoju Młodej. Prototyp spisuje się świetnie, a ja dojrzałam do decyzji, żeby wyposażyć rolety pozostałe okna w domu. 

Zgodnie z zapowiedzią podzielę się z wami sposobem na ich wykonanie - może ktoś zapragnie zmajstrować podobne. 

Instrukcję podzieliłam na dwa posty, bo wyszedł mi niezły tasiemiec i w jednym kawałku byłby nie do przełknięcia (przeczytania):) 
Dzisiaj zatem cześć pierwsza ze wstępnymi uwagami, a następnej opublikuję szczegółowy opis wykonania.

Zastrzegam także, że jest to sposób opracowany na moje własne potrzeby. Szycie rolet na sprzedaż pewnie odbywa się trochę inaczej. Ale ich koszt też zapewne jest inny :)

Do dzieła zatem :)

Najpierw trzeba zdecydować do czego mają być przytwierdzone rolety. Możliwości są cztery: 
- do ściany nad oknem, 
- do sufitu, 
- do ramy okiennej,
- zawieszone na szelkach na karniszu.

Zdecydowałam, że moje będą zamontowane na mini karniszach przymocowanych do każdego okna osobno, bo zależało mi na możliwości otwierania okna uchylnie. 

Odpadały więc dwa pierwsze sposoby, bo w przypadku okien, które mają więcej niż jedno skrzydło nie da się ich uchylić gdy roleta jest opuszczona. 
Czwarty też nie wchodził w grę, bo rolety zawieszone na karniszu pełnią raczej rolę ozdobną. Karnisz zazwyczaj montowany jest kilka centymetrów od ściany i wtedy roleta nie przylega do okna  - przepuszcza sporo światła.

 

Można oczywiście kupić gotowe mechanizmy do rolet rzymskich, które mocuje się na specjalnych uchwytach nad oknem. Mini karnisze mają jednak jedną zdecydowana zaletę - są dużo tańsze :)

Znalazłam odpowiedni materiał - lekko impregnowana tkanina w kolorze bawełnianej surówki. Wystarczająco gruba, żeby dobrze chronić przed porannym słońcem, a jednocześnie na tyle miękka, żeby się ładnie układała. 

 

Można oczywiście wykorzystać także inne, cieńsze materiały, ale żeby rolety spełniały dobrze swoją zaciemniającą funkcję musimy wtedy wszyć podszewkę. 

Jeśli komuś zależy tylko na funkcji ozdobnej, to szyjemy z tkanin firankowych (woal, organza).

Decyzje podjęte, tkanina kupiona - zabieramy się do szycia. 
Ale o tym już w następnej części :)
 

39 komentarzy:

  1. Rolety jak ze sklepu! Jestm pelna podziwu i choc szycia ich nie planuje, to z zaciekawieniem czekam na druga czesc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ze sklepu - to komlement? ;)))
      A na poważnie - to jeszcze są fajniejsze, bo zdecydowanie tańsze :)

      Usuń
    2. Tak, to byl komplement :) Ze takie profesjonalne i perfekcyjne :)

      Usuń
    3. W takim razie dziękuję :)

      Usuń
  2. Gustownie, estetycznie, romantycznie !
    Podziwiam !
    i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Firanki rzeczywiście takie bardziej romantyczne są, ale rolety najprostsze z możliwych - bez falbanek i wzorków :)

      Usuń
  3. No to czekam na część drugą, bo wyglądają pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już za chwileczkę, już za momencik... ;)

      Usuń
  4. Pięknie Ci wyszły!. Bardzo ładnie się prezentują. Też czekam na 2 część ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, do jutra chyba wytrzymasz? :)

      Usuń
  5. Piękne! Zaraziłaś mnie roletami i mam juz problem z materiałem (będę szukać) i będę czekała na dalsze objaśnienia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rolety jak wirus - zaraza się szerzy :)))
      Druga część pewnie dopiero jutro, dzisiaj się chyba nie wyrobię...

      Usuń
  6. O rany! Przez Ciebie będę teraz marzyła o roletach rzymskich! Twoje prezentują się na oknach fantastycznie! I dokładnie tak chciałabym mieć swoje zamocowane - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, marzenia trzeba spełniać - zwłaszcza swoje ;) Mam nadzieję, że druga część ci w tym pomoże :)

      Usuń
  7. Chętnie skorzystam, bo bardzo fajny efekt... Kiedyś, u siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie u siebie też możesz skorzystać :)

      Usuń
  8. Super. Ja przyznam się szczerze że bardzo lubię szyć rolety - uwielbiam doszywać te kółeczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście też nie mam z tym problemu. Doszywanie kółeczek jest jak joga dla umysłu - trochę ogłupia, ale wycisza :)

      Usuń
  9. Super! jesten ciekawa następnego postu. A jak mocuje się te mini karnisze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - mimi karnisze mocuje się na wkręty, ale chyba coś mi się obiło o uszy, że jest jeszcze jakiś system wieszania bezinwazyjnego - zaczepy, które wiesza się na ramie okiennej.

      Usuń
  10. Świetnie Ci wyszły, ja też już od dawna noszę się z zamiarem uszycia rolet do kuchennego okna, teraz już wiem że można i bardzo ładnie to wygląda. Czekam z niecierpliwością na kolejnego posta ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można - a nawet trzeba :) Zapraszam do czytania kolejnego posta :)

      Usuń
  11. A ja poczekam na dalsza czesc mam zamiar uszycia takiej roletki do okna w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczniesz od kuchni to skoczysz z roletami w całym domu ;) Przynajmniej ze mną tak było :)))

      Usuń
  12. Rolety przepiękne. I mówię Ci to ja, która szyła zawodowo takie cusie. Wyszły pierwsza klasa!
    A co do przyszywania kółeczek (machnęłam ich juz chyba w setkach), to można ten proceder uprościć. Zamiast zaszywać tuneliki na patyczki, a potem doszywac do nich kółeczka można kupić gotową taśmę z oczkami (szerokośći ok. 1cm), którą naszywa się od lewej strony, pod taśmę wsuwa się patyczek i po robocie. Jedyny minus, że od prawej strony widoczne są dwa stebnowania, czego nie ma jeśli robimy to tak jak Ty zrobiłaś, więc taśmę polecam do grubszych materiałów.
    Jeszzce raz ukłony i oklaski :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Komplement od profesjonalisty to zaszczyt:)
      Uprzedziłaś mnie z tą taśmą, bo napisałam o niej w następnej części :)

      Usuń
    2. Każda rada się przyda - taśmy nigdy nie wszywałam i nie pomyślałabym, że tuneliki już nie są potrzebne :) Człowiek uczy się całe życie... :)

      Usuń
  13. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciąg dalszy właśnie nastąpił. Zapraszam!

      Usuń
    2. Witam serdecznie :-)
      Mogę prosić o wyjaśnienie jsk są upiete firanki?

      Usuń
    3. Firanki składają się z dwóch części. Obie mają wszytą po przekątnej taśmę marszczącą. Ot i cała filozofia ;)

      Usuń
  14. bardzo fajne te rolety i dobry pomysł.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć, bardzo fajny pomysł. A czy możesz napisać jak działa mechanizm w tych roletach, jak się go tam zakłada? będę bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To proste - wystarczy, że przeczytasz następny post :) Wyjaśniam w nim krok po kroku jak uszyć i zamontować roletę :)

      Usuń
  16. Śliczne :)
    Nie szyłam rolet, ale mam zamiar ;) świetna instrukcja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne te rolety...ja jestem na etapie poszewek z zamkiem na poduszki ,ale rolety rzymskie hmmm może kiedyś ,moje dziecko byłoby zachwycone takimi roletami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak ładnie ozdobione okno. Szczerze mi się podoba. Sama roleta nie dałaby takiego efektu, podobnie jak zasłona. No i własnoręcznie zrobiona - to dodatkowy atut rolety. Tak to można wystroić swój salon :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładne roletki i w dodatku rzymskie :) Cudnie to opisałaś :) Przymierzam się do ich uszycia od pół roku, ale zupełnie nie wiem gdzie kupić materiał taki, żeby się nadawał i ładnie wyglądał. Jeśli mogę zapytać, to gdzie kupiłaś swój?

    OdpowiedzUsuń